Turystyczna rodzinka 2016 – podsumowanie wypraw

W zeszłym roku dowiedziałam się o akcji organizowanej przez PTTK pod hasłem „Turystyczna Rodzinka” Było już trochę za późno, żeby dołączyć, ale w tym roku podjęliśmy wyzwanie i staliśmy się turystyczną rodzinką. W akcji chodzi o to, żeby zachęcić rodziców do zaszczepiania swoim dzieciom miłości do turystyki to tak w wielkim skrócie. Nam chodziło tez o to, żeby tata, wytrawny turysta jak by nie było, miał motywację do włączania się w swoim wolnym czasie do naszych wypraw.  Czytaj dalej

Białe, czarne, szare i brązowe

Tylko różowych nie było, choć mieliśmy taką maleńką nadzieję, że może się trafi jakiś różowy farbowany pudelek.Ludzie mają jednak różne pomysły. Może jednak zacznę od początku. Dowiedziałam się, że w Warszawie odbywają się zawody „Latających psów” i natychmiast zaproponowałam dziewczynom wycieczkę a przy okazji nasunęła mi się myśl, że to niezły temat na inauguracyjny post do projektu „Spoza tęczy”. Przecież nie istnieją psy w kolorach tęczowych wszystkie są szare, czarne, białe lub brązowe (no chyba że o czymś nie wiem, Cifford się nie liczy). Czytaj dalej

Wycieczka rowerowa wokół gminy

Korzystając z tego, że tata ma jeszcze urlop, wybraliśmy się na długą rodzinną wycieczkę rowerową. Misia jechała na własnym rowerze bo ma już dość dużą wprawę w pokonywaniu dłuższych odcinków. Lusia była ciągnięta przez tatę na doczepce (nie mylić z przyczepką), bo na pedałowym rowerze jeszcze jeździć nie umie wcale.  Czytaj dalej

Pierwsza wyprawa kajakowa

Na wyprawę kajakową mieliśmy ochotę wybrać się już w zeszłym roku, jednak panujące upały nas odstraszyły i ostatecznie nic z tego nie wyszło. Co się odwlecze to nie uciecze. W tym roku udało się zorganizować wypad na jednodniowy spływ kajakowy. To pierwsza taka wycieczka w życiu dziewczyn.  Czytaj dalej

Ciechanów – wycieczka z TRInO

Zupełnie niedawno wpadła mi w oko strona nowej inicjatywy PTTK o której nie miałam jak dotąd pojęcia. Chodzi o Turystyczno-Rekreacyjne Imprezy na Orientację, zabawę, która wspaniale koresponduje z naszym niedawnymi warsztatem poświęconym planom i mapom. Propozycja dla turystów, miłośników wycieczek, zachęcająca do zwiedzania miejsc ciekawych choć może mniej znanych. Czytaj dalej

Malinowska skała zdobyta

Jednym z profitów jaki daje edukacja domowa jest to, że nie wiąże nas kalendarz szkolny. W związku z tym możemy mieć wakacyjny wyjazd wtedy gdy wszyscy już wrócili do szkół i biur. To czego nie lubimy najbardziej to tłoku, tłumu i jazgotu podczas wyjazdów wakacyjnych. Jednak robiąc sobie wakacje we wrześniu łatwiej trafić na kiepską pogodę. Czytaj dalej

Kolebka państwa polskiego – powrót z Poznania

Na początku miesiąca gościłyśmy u znajomych w Poznaniu. Po kilku dniach nadeszła pora powrotu, jednak dopiero dziś znalazłam chwilę, żeby ten powrót opisać. Dostałam od naszych gospodarzy  cenne rady na temat objazdu, który pozwoliłby mi na ominięcie bramek na prywatnej autostradzie, gdzie pobierane są drakońskie opłaty. Wszystko by poszło gładko, gdybym tyle nie gadała za kółkiem.  Czytaj dalej

Festiwal Róż w Ogrodzie Botanicznym

Zadanie na lipiec, które mamy zrealizować w ramach projektu „Mały przyrodnik” to doświadczanie przyrody wszystkimi zmysłami. Świetnie się złożyło bo właśnie w warszawskim Ogrodzie Botanicznym odbywał się XIII Festiwal Róż. Zabraliśmy babcie, która też lubi róże i wybraliśmy się tam z zamiarem uruchomienia wszystkich zmysłów.

Czytaj dalej

Zanurzamy się w historii

Od kilku dni mamy trochę gorszy okres. Lusia jest w fazie jęczaco-płaczącej i awantury wybuchają kilka razy dziennie z błachych, przynajmniej z pozoru, powodów. Doszłam do wniosku, że coś trzeba zrobić bo kolejnego dnia nie wytrzymam. Zarządziłam wycieczkę. Spakowałyśmy prowiant, zaprogramowałam nasz turystyczny GPS, wsiadłyśmy do samochodu i w drogę. Kierunek Sucha.

Czytaj dalej