Kolaże z gałganków – Dziecko na warsztat

Minął kolejny miesiąc, za nami kolejna przygoda z projektem Dziecko na Warsztat. Tym razem tworzyłyśmy z gałganków. Dziewczyny z igłą i nitką radzą sobie nieźle, Misia nawet przyszywa guziki i wyszywa proste obrazki koralikami. Postanowiłam więc, że zabawimy się gałgankami inaczej. Tworzyłyśmy obrazy.  Czytaj dalej

Folia – Dziecko na Warsztat

Ani się obejrzałam minął kolejny miesiąc i minął czas na realizację warsztatu z cyklu „Dziecko na Warsztat”, tym razem temat „Folia”. Przyznam szczerze, że do tego tematu trochę nie miałam serca i długo się do niego zabierałam. Ostatecznie postanowiłam dzieciom przybliżyć trochę temat śmieci i recyclingu, bo dla mnie foliowa reklamówka jednorazowa jest kwintesencją śmieci. Czytaj dalej

Marionetki z plastiku – Dziecko na Warsztat

Wrześniowe warsztaty opublikowane na innych blogach podsunęły mi pomysł na nasz październikowy warsztat. Temat warsztatu „Plastik”, postanowiłam więc, że wykorzystamy zgromadzone plastikowe „przydasie” i zabawimy się w upcycling. Stworzyłyśmy plastikowe marionetki.  Czytaj dalej

Lądy i woda – Dziecko na Warsztat

I znów zostałam pokonana i publikacja warsztatu znacznie się opóźniła. Najpierw pokonał mnie balet, Misia przygotowując się do finałowego występu w głowie miała tylko układ i ćwiczenia i nie była skłonna do współpracy. Po finałowym występie emocje opadły ale zaczęło się lato, basen woda i ganianie po podwórku. Już myślałam, że będzie kompletna klapa, ale jakoś udało mi się zachęcić dziewczynki do innych niż wakacyjne, aktywności. Czytaj dalej

Pierwsze wysiewy

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, tu i ówdzie można już zarejestrować pierwsze jej zwiastuny. Dzień się wydłużył, słońce przygrzewa coraz mocniej, pora pomyśleć o ogródku. Warzyw prawie nie uprawiamy, ale co roku siejemy jednoroczne kwiaty a w tym roku postanowiłam też, że założymy ziołowy ogródek. To już najwyższa pora, żeby wysiać pierwsze nasiona do doniczek i skrzynek. Czytaj dalej

Kosmiczne podróże – Dziecko na Warsztat

Przez większą część października żadne zajęcia dotyczące kosmosu nie mogły się odbyć. Powodem były świnki morskie, które u nas zamieszkały i wokół których kręciło się codzienne życie moich córek. Nic innego się nie liczyło. Owszem udało mi się skupić ich uwagę na jakichś „kosmicznych” lekturach ale bez fajerwerków. Aż wreszcie któregoś dnia Misia zapytała: „Czy możesz mi wydrukować kolorowanki i jakieś karty z planetami? Chciałbym się nauczyć jak wyglądają i jak się nazywają”. Ujrzałam światełko w tunelu.  Czytaj dalej

Jednoroczne kwiaty w inspekcie

Nie lubię hodować siewek kwiatów jednorocznych na parapetach. Jakoś mi to nie wychodzi i tylko się frustruję. Za to posiane do gruntu wschodzą późno i kiepsko sobie radzą szczególnie jak dopadnie je letnia susza. W tym roku podjęłam próbę wysiewania do inspektu. Czytaj dalej

Antarktyda – Dziecko na Warsztat

Troszkę żeśmy się zasiedzieli na biegunie północnym przyszedł jednak czas by się przenieść na biegun południowy i zająć się trochę fauna i florą tego najzimniejszego i najbardziej pustynnego kontynentu świata. Zatem drugą połowę lutego przeznaczyłyśmy na zajęcia w ramach projektu „Dziecko na Warsztat”Czytaj dalej

Ja czytam – książeczka z recyclingu

Czytamy, czytamy i czytamy te wyrazy dźwiękonaśladowcze a Miśka domaga się więcej i coś ambitniejszego. Pora zakończyć ten etap i przejść do sylab. Na zakończenie zrobiłam jej książeczkę, żeby mogła sobie czytać sama i sama sprawdzać czy rzeczywiście pamięta i umie przeczytać te wyrazy. Czytaj dalej

Tanecznym krokiem przez Amerykę Północną – Dziecko na Warsztat

Kiedy w lipcu poznałam tematy warsztatów na każdy miesiąc wydawało mi się, że największą trudność sprawi mi temat przewodni warsztatu styczniowego. Skojarzenia miałam i owszem, jazz, blues, country, muzyka meksykańska. Tylko jak tym zainteresować dziewczynki, których myśli krążą raczej wokół sukni i księżniczek?  Czytaj dalej

Jak Kolumb odkrywał Amerykę

W grudniu projekt Dziecko na Warsztat przenosi się na kontynent amerykański. Mamy poznawać wpierw Amerykę Południową a potem, w styczniu Amerykę Północną. Uznałam, że nie ma lepszego sposobu na przeniesienie się na te kontynenty jak na Santa Marii pod dowództwem Krzysztofa Kolumba. Czytaj dalej