Merida Waleczna

Dziewczyny, w porównaniu do swoich rówieśników, oglądają bardzo mało bajek i filmów jednak od czasu do czasu dla rozrywki coś tam sobie obejrzymy. Niedawno postanowiłam puścić dziewczynom film pod tytułem „Merida Waleczna”, chodziło mi głównie o Misię i o pokazanie jej, że wcale nie jest tak, że jak się jest księżniczką to można robić co się chce. Czytaj dalej

Nowy domownik

Na początku maja przygarnęliśmy błąkającego się psa. Dziewczyny bardzo chciały go zatrzymać, ale zrozumiały, że ktoś jednak może go szukać i za nim tęsknić. Przygotowałam więc i rozwiesiłam ogłoszenia i rzeczywiście, bardzo szybko znalazł się szczęśliwy właściciel. Dziewczyny, choć rozumiały, że za tym pieskiem tęsknią inne dzieci były zawiedzione, a ja w sumie nie byłam gotowa na nowego domownika.  Czytaj dalej

Oswajanie czasu, planowanie dnia

Edukacja domowa moich dzieci jest sprawdzianem nie tylko moich kompetencji jako nauczyciela i talentów w zarażaniu dzieci miłością do wiedzy, ale również, a może przede wszystkim umiejętności zarządzania czasem. Nie ma co owijać w bawełnę. Tego się tak naprawdę stale uczę i wychodzi mi różnie. Czytaj dalej

Niezwykły sklep pana Piotra

Jeszcze na początku tego roku Misia nie mogła się poszczycić dużymi osiągnięciami jeśli chodzi o czytanie, mimo, że przygodę z nauka czytania metodą prof. Cieszyńskiej zaczęłyśmy już dość dawno. I w pewnym momencie jakby jakaś blokada puściła. Misia ruszyła z czytaniem jak torpeda. Od miesiąca ma manię czytania wszystkiego co tylko uda jej się przeczytać, bez trudu przechodzi na czytanie małymi literami i składa dość długie i skomplikowane wyrazy.

Czytaj dalej

Matematyka życia

Matematyka to nie tylko rachunki. Wiele osób utożsamia dziecięcą matematykę z poznawaniem cyfr, liczeniem i prostymi działaniami matematycznymi, włączając to jeszcze czasem znajomość figur geometrycznych. Jakiś czas temu Barbara, która prowadzi bloga Zabawy z Archimedesem, zaprosiła grono rodziców do wspólnej zabawy pod hasłem Matematyka jest πękna, a który to projekt ma pokazać, że matematyka dziecięca to jednak coś więcej. Czytaj dalej

Mieć własny ogródek

Mam przy domu swój kawałek ogrodu, który powoli i w bólach kształtuję. Jakiś czas temu zaplanowałam, że kolejną rabatę zrobię obok domku dziewczynek, ale nie ujawniałam się z tym zamiarem. Tymczasem Misia oznajmiła mi całkiem niedawno, że ona chciałaby mieć swoją rabatkę lepsza niż w zeszłym roku. Nie pozostało mi nic innego jak tylko zrealizować mój zamiar i upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Czytaj dalej

Komu było przykro?

Jakiś czas temu dziewczyny zaczęły mi wyciągać do zabawy płatki kosmetyczne. Kiedy zrozumiałam, że może dojść do sytuacji że pewnego wieczoru bardzo będę ich potrzebować a w łazience znajdę tylko puste opakowanie poprosiłam je, żeby już więcej nie brały i żeby się zadowoliły tymi, które wzięły. Czytaj dalej

Zabawy terenowe – Dziecko na Warsztat

Moje dziewczyny to stworzenia podwórkowe. Edukacja domowa sprzyja temu, bo nie muszą spędzać połowy dnia w szkolnej ławce a drugiej połowy w domu nad pracą domową. W dodatku, mając do dyspozycji własne podwórko nie są skazane na czekanie kiedy ja będę mogła z nimi wyjść. Po prostu ubierają się i lecą się bawić. Na szczęście i ja od czasu do czasu mam chwilę, żeby się oderwać od niecierpiących zwłoki obowiązków domowych i pobyć z moimi dziećmi na świeżym powietrzu. Kilka migawek z naszych podwórkowych (i nie tylko) zabaw.

Czytaj dalej